Najnowsza recenzja:
2015-08-11
mzagrajek [28]
Wakacje. Ulotne uczucia, płomienne romanse, stracone nadzieje i okrutne rozstania. Ot, schemat jakich wiele. Jednak niektórych z tych miłości, zakochań i rewelacyjnego seksu nie umiemy zapomnieć. Czy nasz mózg stroi sobie z nas żarty? Dlaczego nie potrafi zamknąć tych drzwi, przez które już nie sposób przejść ponownie? A może sami musimy zamykać rozdziały swojego życia, do których już nie chcemy wracać?
Allyson to młoda dziewczyna, która stoi przed ważną decyzją w swoim życiu – otwierają się przed nią drzwi na upragnione studia i dorosłe życie. Jak to w życiu bywa, w dokładnie tym momencie, musi zdarzyć się pewien wypadek. Inaczej karma nie byłaby sobą, a ludzie nie zakochiwaliby się szaleńczo przez przypadek. W idyllicznej komedii szekspirowskiej „Jak Wam się podoba” odkrywa, że pewne ciemne oczy doprowadzają ją do niemego odrętwienia, które wywołuje dziwne uczucie w podbrzuszu. Czy Willem vel Sebastian, zagra istotną rolę w sztuce jej życia? A może okaże się wakacyjnym epizodem?
„Ten jeden dzień” to nie tylko książka o uczuciach. To przede wszystkim lektura ucząca wielu cennych lekcji. Poznajemy kilku bohaterów, którzy choć drugoplanowi, to jednak wywierają ogromny wpływ na naszą bohaterkę. Widzimy relacje matka-córka, które nie są sielankowe i wymagają pracy obu stron oraz wielkiej dozy zrozumienia. Spotykamy słodkiego Dee, który nadrabia pewnością siebie brak pokrewnej duszy na tym świecie. Widzimy jak niewiele trzeba, aby długoletnia przyjaźń stała się strzępkiem dawnych radości, a przelotne spotkanie okazało się niezapomnianym wspomnieniem. Autorka pokazuje jak wiele zawdzięczamy innym ludziom i jak nie umiemy sobie bez nich poradzić – człowiek jest zwierzęciem społecznym, nieważne jak bardzo będziemy zaprzeczać. Możemy zauważyć, że czasem warto poszukać pomocy i nie ma sensu się tego wstydzić, bo nagromadzone emocje muszą mieć gdzieś swoje ujście