Najnowsza recenzja:
2015-08-11
Anna Nawrot [20]
Pola ma mega pecha. Bo jak inaczej nazwać sytuację, kiedy rodzina opuszcza ukochaną Warszawę i przenosi się do jakiejś dziury zabitej dechami. Bo Wiśniowa Góra, chociaż urocza i pięknie położona pośród malowniczych jezior, to jednak dziura...

Pola, przez rodzinę zwana Bobikiem (jej rodzeństwo, kilkuletnie bliźnięta płci zróżnicowanej znane są jako Groszek i Fasolka) jest główną bohaterką najnowszej powieści Barbary Kosmowskiej pt. "Panna Foch", która ukazała się kilka tygodni temu nakładem Naszej Księgarni.


Pola jest bardzo niezadowolona z przeprowadzki na wieś - w stolicy została jej najlepsza przyjaciółka Kinga oraz pewien Julek, do którego dziewczyna skrycie wzdychała. Niestety tato, pracownik naukowy jednej z warszawskich uczelni, postanowił spełnić swoje marzenie i wyhodować cud-fasolę, a tego czynu nie można niestety dokonać w mieszkaniu. Mama również widzi przyszłość w jasnych barwach - otworzy w Wiśniowej Górze gabinet dentystyczny, a dzieciaki tylko zyskają na kontakcie z naturą. Pola musi się odnaleźć w nowej rzeczywistości - na szczęście, pomimo pozorów, jest osobą pogodną i otwartą na świat...

Warto nadmienić, że Barbara Kosmowska porusza w swojej książce problem stereotypów, które często zaciemniają młodym ludziom prawdziwy obraz świata. Wychowana w Warszawie Pola niejednokrotnie patrzy na swoich nowych znajomych przez pryzmat takich właśnie obiegowych opinii, przez co popełnia masę nietaktów - dość wymienić tu nieporozumienie pomiędzy nią a pracującym u jej ojca Jankiem Malickim - ponieważ chłopak podejmuje w czasie wakacji pracę zarobkową Pola zakłada, że ma problemy z nauką...

Wydaje mi się, że "Panna Foch" z założenia miała być książką dla gimnazjalistek (główna bohaterka jest uczennicą gimnazjum), jednak moim zdaniem mogą po nią sięgnąć i młodsze dziewczęta, bowiem problemy z którymi boryka się Pola nie są im obce.