Najnowsza recenzja:
2015-04-17
yllla [34]
Historyjki w książce "Kotek Mamrotek" opowiedziane są głównie za pomocą ilustracji, dzięki temu już najmłodsi czytelnicy mogą brać czynny udział w jej czytaniu. Wiadomo, że dziecku dopiero zaczynającemu mówić, to rodzice muszą opowiadać, ale już trajkoczące 3-latki same mogą zacząć bajać na temat ilustracji w książce i dzięki temu rozwijać się na nowej płaszczyźnie. "Kotek Mamrotek" dzięki swojej formie, uczy obserwować, wyciągać wnioski i opowiadać. Ćwiczy spostrzegawczość i umiejętność szukania związków przyczynowo-skutkowych. I oczywiście rozwija wyobraźnie. Spójrzcie chociażby na tę ilustrację z wierzbami, którą ozdobiła moja córcia :) Dlaczego kotek nagle porzucił swój plan zerwania gałązek i wskoczył (a może wpadł) do dzbanka? Myślę, że odpowiadać nie muszę :)

"Kotek Mamrotek" to książka w twardej okładce z czarno-białymi ilustracjami i kilkoma zdaniami tekstu. Ilustracje są proste i często dowcipne, ponumerowane, żeby nie było problemu z ustaleniem kolejności wydarzeń. Czy są one ładne, a raczej czy podobają się - to kwestia gustu. Mnie nie zachwycają, ale przekonałam się już nie raz, że dzieci inaczej patrzą na obrazki, są bardziej otwarte, więc nie moje zdanie liczy się w tej kwestii, a każdego dziecka indywidualnie. Wiki kotek się spodobał :)
Zdjęcia książeczki możecie obejrzeć na moim blogu, zapraszam
http://yllla-cowgowiepiszczy.blogspot.com/2015/02/kotek-mamrotek-p-olszowka-k-dudek.html