Hej, Jędrek! Gdzie moja forsa?
-20%

Hej, Jędrek! Gdzie moja forsa?


forma wydania: książka papierowa
oprawa: broszurowa


rok wydania: 2015
liczba stron: 224
format: 140x202 mm
przedział wiekowy: 6-14
numer ISBN: 978-83-10-12715-0
 
     
cena:
24.90 zł
19.90
DO KOSZYKA
Wysyłamy w 24h ?
Sposoby płatności ?
Koszty dostawy ?
DO LISTY ŻYCZEŃZ LISTY ŻYCZEŃ
Kto powiedział, że dziesięć lat to najlepszy wiek na przygodę?
Jędrek to koleś, z którym nie grozi Wam tylko jedno: nuda! Za to wszystko inne jest bardzo prawdopodobne. Lepiej miejcie się na baczności!

Jędrek pilnie potrzebuje forsy! Nie dość, że szkolne cwaniaczki żądają haraczu, to jeszcze w telewizji pojawiła się reklama superwypasionej konsoli. A on, jako facet, który lubi być na czasie, koniecznie musi ją mieć. Niestety, rodzice niczego nie kumają i nie chcą nawet rozmawiać o pieniądzach. Chłopak musi więc sam postarać się o gotówkę, w czym mają pomóc pies rasy chihuahua oraz siostra zwana Wyjcem.
Na przeszkodzie staje podejrzany właściciel sieci warsztatów samochodowych…

Drugi tom znakomitej serii, która zachwyci fanów "Dziennika cwaniaczka"!



Ej, poznajcie Jędrka! Ma fajnych ziomali, wyszczekanego psa, siorkę o ksywce Wyjec i pecha z hajsem. Przez to wpada w megatarapaty, a jego staruszkowie… Nie, nie umiem tak pisać. Ale Autorzy tej książki umieją znakomicie. Napisali (i narysowali) pełnokrwistą, żywą, śmieszną, mocno osadzoną we współczesnych realiach opowieść, która z pewnością spodoba się wszystkim dzieciakom. Czyli ziomalom.
Michał Rusinek

Klienci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Alek Topa. Ale wtopa!
-50%

Zapiski luzaka. Natan świruje
-20%

Zapiski luzaka. Trefna strefa
-20%

Ale historia... Mieszko, ty wikingu!
-30%

Zobacz pozostałe książki wydane w serii:
Zobacz inne książki należące do kategorii: ,
Najnowsza recenzja:
2015-10-02
martaszajbe [12]
” Hej Jędrek” Rafała Skarzyckiego oraz Tomasza Leśniaka to przezabawna historia przygodowa. Osadzona we współczesnym świecie potrafi wciągnąć nawet taka trzydziestolatkę jak ja. Dla mnie dość zaskakująca jest forma językowa stosowana w książce. Przyznam sie szczerze, że niektóre słowa sprawiły mi trudność w rozumieniu, o co taka naprawdę chodzi. Nie miałam pojęcia, ze na przyjaciół mówi sie ziomale, a na coś wspaniałego używa sie określenia megawypasione. Autorzy ciekawie połączyli komiks z treściami, dzieki czemu czytanie sporych ilości tekstu stało sie przyjemne. Ale komiksowe rysunki to tylko dodatki, w niczym nie przypominających bezwartościowych chmurek z rysunkami. Z pozoru błaha historia ma cenną wartość, kieruje uwagę młodego czytelnika na zrozumienie istoty przyjaźni, bezpieczeństwa i poczucia akceptacji. Dla mnie istotnym problemem, pokruszonym w książce jest chęć posiadania przez najmłodszych coraz to wymyślniejszych rzeczy, zobaczonych zwłaszcza w reklamach telewizyjnych.
...pokaż pozostałe recenzje