Bzik & Makówka przedstawiają: Zgniłobrody i Luneta Przeznaczenia
-20%

Bzik & Makówka przedstawiają: Zgniłobrody i Luneta Przeznaczenia


forma wydania: książka papierowa
oprawa: broszurowa

ilustrator:

Magda Wosik


rok wydania: 2014
liczba stron: 160
format: 140 x 192 mm
przedział wiekowy: 6-10
numer ISBN: 978-83-10-12593-4
 
     
cena:
21.90 zł
17.50
DO KOSZYKA
Wysyłamy w 24h ?
Sposoby płatności ?
Koszty dostawy ?
DO LISTY ŻYCZEŃZ LISTY ŻYCZEŃ
To wszystko przez moje nazwisko! Gdybym nazywała się Gabrysia Grzeczniutka, to ludzie inaczej by mnie traktowali. Ale Gabrysi Bzik mogą się czepiać do woli. Dlatego ciągle ląduję na dywaniku u dyrektora.
Któregoś razu wylądowałam tam z Nilsonem Makówką, kolegą z klasy. On zna na pamięć chyba wszystkie kodeksy świata i nie waha się ich użyć! Muszę powiedzieć, że te jego prawnicze zainteresowania czasem się przydają – trudno gościa przegadać, nawet dyrektor ma z tym kłopot!
No więc trochę się z Nilsonem zakumplowaliśmy. Ale nie myślcie, że ze sobą chodzimy! Ja doskonale potrafię chodzić sama, nie jest mi do tego potrzebny żaden chłopak. Za to wspólne przygotowanie projektu do szkoły oraz próba ucywilizowania pirata z Karaibów? To zupełnie inna historia…

W 2015 roku książka otrzymała Ogólnopolską Nagrodę Literacką im. Kornela Makuszyńskiego.

Pierwszy tom dowcipnej serii!

www.BzikiMakowka.nk.com.pl

   

   

   

   

Książka uhonorowana następującymi nagrodami:
Ogólnopolska Nagroda Literacka im. Kornela Makuszyńskiego "Koziołek 2015"
Klienci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Bzik & Makówka przedstawiają: Ucieczka z tajemniczego ogrodu
-20%

Alek Topa. Ale wtopa!
-50%

Latający szpieg czy Karlsson z Dachu
-50%

Karlsson z Dachu lata znów
-50%

Zobacz pozostałe książki wydane w serii:
Zobacz inne książki należące do kategorii: ,
Najnowsza recenzja:
2014-07-25
oisaj [24]
Przygodowa lekka fantastyka dla dzieci na niezłym poziomie? Rafał Witek ma coś dla was. Nie tak dawno trafiła do nas książka Rafała Witka Zgniłobrody i luneta przeznaczenia. Jest to tytuł skierowany do młodych ludzi którym rodzice już nie muszą czytać, a którzy mają ochotę na sympatyczna historię o dzieciach, które spotkały prawdziwego bukaniera.
Książka to bardzo udane połączenie fantastyki i przygody w wersji dla dzieci. Może trochę na wyrost, ale przyznam szczerze, że przy czytaniu momentami miałem skojarzenia z Niewiarygodnymi przygodami Marka Piegusa w wersji dla dzieci młodszych.
Zgniłobrody i luneta przeznaczenia jest pozycją lekko napisaną, zabawną i z pomysłem, nie ma moralizujących nachalnie wtrętów i powinna przypaść do gustu zarówno chłopcom i dziewczynkom. Autor pisze dla dzieci nie traktując ich z przymrużeniem oka, nie próbuje też w jakiś wydumany sposób wyjaśniać możliwości tytułowej lunety. Mnie chyba najbardziej spodobał się moment pirackiej prezentacji Bzika i Makówki, która mimo tego, że informacje zbierali u źródła, nie przypadła nauczycielom zupełnie do gustu. Przypadła mi do gustu i trafia na półkę z tytułami które za jakiś czas będę podsuwał synkowi do samodzielnego czytania.