Z przygód krasnala Hałabały

Z przygód krasnala Hałabały


forma wydania: książka papierowa
oprawa: zeszytowa

ilustrator:

Zdzisław Witwicki


rok wydania: 2016
liczba stron: 48
format: 140x202 mm
przedział wiekowy: 0-10
numer ISBN: 978-83-10-13030-3
 
cena:
14.90 zł
13.00 zł
DO KOSZYKA
Wysyłamy w 24h ?
Sposoby płatności ?
– Czyś już wymyśliła bajkę o krasnalu? – pytają wszyscy, bo się widać od Tadeuszka wszystkiego dowiedzieli.
– Owszem, wymyśliłam – mówię. – Siadajcie i posłuchajcie: "Był sobie raz krasnal..."


Tak zaczyna się baśń o krasnalu Hałabale, który już od 1936 roku zabawia polskie dzieci.
W tym wydaniu wracamy do niezapomnianych ilustracji wybitnego artysty Zdzisława Witwickiego.

Recenzje:
2016-03-01
mamanatropie [10]
Książka zdecydowanie rodzi we mnie wiele czułych wspomnień, moi rodzice czytali mi ją w dzieciństwie. Sposób wydania przypomina własnie taką starą książeczkę, od koloru papieru, poprzez jego chropowatość po ilustracje z dawnych lat. Przygody krasnala są wciągające dla starszego przedszkolaka lub ucznia podstawówki. Choć język jest trochę "staroświecki" to jednak dodaje to jej uroku i tajemniczości.
Cała recenzja na blogu: http://www.mamanatropie.pl/2016/02/przygody-krasnala-haabaa-znacie.html
2016-03-01
PoDrugiejStronieBrzucha [10]
"Z przygód krasnala Hałabały" to książka, którą czytali moi dziadkowie, rodzice a teraz czytam ją ja moim dzieciom. Zbiór 9 krótkich pisanych rymowaną prozą opowiadań. Głównym bohaterem jest tytułowy krasnal, który mieszka w sosnowej dziupli. Czytamy o różnych przygodach jakie go spotykają w lesie. Jak wybierał się na spacer z borsukiem, szuka kwiatów w zimie, wybiera się z sójkami za morze itp. Dzieci dzięki temu mogą poznać bliżej życie zwierząt oraz to jak funkcjonują w zależności od pory roku. Książka z serii lekkich i przyjemnych, łatwo się czyta a strona znika za stroną. Przeczytaliśmy jednym tchem. Fajnie było się przenieść do czasów mojego dzieciństwa.
Uwielbiam krasnale, mieszkamy we Wrocławiu a to przecież miasto tylko cudownych stworzeń. Może Hałabała jest jakoś z nimi spokrewniony? Kto wie!
2016-02-10
IwonaC [176]
Krasnal Hałabała to postać wręcz kultowa wśród bohaterów dziecięcych bajek. Nowe wydanie jego przygód to niewielka książeczka ozdobiona wieloma ilustracjami z 1958 r. autorstwa Zdzisława Witwickiego. Dzięki temu książeczka ma pewną magię, która wprowadza nas do niesamowitego świata leśnych duszków i ich przyjaciół – zwierząt. W publikacji znajduje się kilka opowiadań, w których poznajemy poczynania Hałabały w czasie całego roku. Są to zabawne opowiastki, pełne ciepła i zaskakujących puent. Oprócz zapewnienia dobrej zabawy opowiadania te pozwalają maluchom zapoznać się z tym, jak toczy się życie w lesie.

Warto więc, aby nasze dzieci zawarły bliższą przyjaźń z tym sympatycznym krasnalem. Trzeba jednak pamiętać, że opowieści o Hałabale powstały ponad 60 lat temu, więc język jest nieco specyficzny, jednak według mnie podkreśla on wyjątkowy czar tych opowieści.
2016-02-01
PanCzytacz [2]
Wypada chyba zacząć od tego, że formalny minimalizm (mam tutaj na myśli zarówno tekst, jak ilustracje) tego wydawnictwa jest w dzisiejszym (obrazkowym jednak) świecie naprawdę porażający. Z pewnością książeczka mogłaby stanąć na regale każdego wielbiciela vintage, retro i innych tych modnych obecnie trendów postrzegania świata i przeszłości. Jest po prostu piękna.

Tomik rozpoczyna wstęp uwiarygodniający – Tadeuszek prosi pisarkę przebywającą na wsi o wymyślenie opowieści o krasnalu, a ponieważ ta skarży się na niedostateczną ciszę, proponuje jej miejsce przy zasianym maku. Tam pisarka spotyka skrzata, który opowiada jej swoje przygody. O ptakach, które nie przyszły na ciasto, o spacerze z borsukiem, o zabawie z jeżami, o weselu u baby Saby. Każde opowiadanko, oprócz tego, że stanowi samo w sobie skończoną historię zawiera podane przy okazji informacje o życiu i zwyczajach zwierząt czy roślin.

„Z przygód krasnala Hałabały” to kolejny dowód na to, że literatura dla dzieci jest pełnoprawną literaturą, a ilustracja dla dzieci pełnoprawną sztuką. O ile oczywiście są jeszcze tacy, którzy nie zdają sobie z tego sprawy.

więcej o książce na blogu:
http://coczytamkonstantemu.blogspot.com
2016-01-26
dominikalawicka [54]
Ręka w górę, kto pamięta lekturę, "Z przygód krasnala Hałabały" Lucyny Krzemienieckiej :)
Krasnala Hałabałę wymyśliła Lucyna Krzemieniecka, a właściwie Wiera Zeidenberg (11.05.1907 r. - 22.09.1955 r.), pisarka i poetka. "Z przygód krasnala Hałabały" to jej najbardziej znana książka, która zyskała uznanie i bawi polskie dzieci już od 1936 r.
Przyznaję, że przeczytałam ją tylko raz, jeszcze w szkole podstawowej i bardzo wybiórczo zapamiętałam przygody Hałabały, czego nie mogę powiedzieć o wyglądzie krasnala, bo ten pamiętam doskonale, a to dzięki Zdzisławowi Witwickiemu, wybitnemu artyście, który stworzył wspaniałe i bardzo charakterystyczne ilustracje.
"Z przygód krasnala Hałabały" to zbór krótkich opowiadań, których głównym bohaterem jest właśnie Hałabała. Opowiadania Krzemienieckiej to trochę proza, a trochę wiersz, zaś przygody sympatycznego krasnala są pretekstem do przedstawienia leśnego życia, czyli zwierząt, roślin i zmian zachodzących w przyrodzie, oczywiście z uwzględnieniem pór roku. Lucyna Krzemieniecka stworzyła bardzo mądry tekst, z ogromną dbałością o słowo, po prostu ciekawy i ładny pod względem językowym. Dziś pisze się zupełnie inaczej, co nie w każdym przypadku oznacza gorzej, ale ciekawa jestem, ile z tekstów, które powstają obecnie będzie równie atrakcyjna, wartościowa i przede wszystkim aktualna ze względu na treść za kilkadziesiąt lat.
Dominika Ławicka