Ucieczka znad rozlewiska
-50%

Ucieczka znad rozlewiska


forma wydania: książka papierowa
oprawa: broszurowa

rok wydania: 2012
liczba stron: 288
format: 135x204 mm
przedział wiekowy: 18-100
numer ISBN: 978-83-10-12264-3
 
 
cena:
31.90 zł
10.00 zł
DO KOSZYKA
Wysyłamy w 24h ?
Sposoby płatności ?
Wszyscy marzą o przeprowadzce na prowincję. Tak, ja też utwierdzałam się w tym przekonaniu. Czytałam o kobietach budujących drewniane domki w urokliwych zakątkach i dziedziczących dworki wśród sosen. Co z tego, że dworek okazywał się ruiną, a romantycznym bohaterkom deszczówka lała się na głowę?

Frania ma dość sennego, ślicznego i nudnego Kazimierza, zrzędliwej matki nauczycielki oraz przewidywalnego do bólu narzeczonego. Gdy się dowiaduje, że jej starsza siostra nie jest wcale taka idealna, na jaką wygląda, ucieka sprzed ołtarza i łapie okazję do Warszawy. Tylko czy warszawskie kolorowe dni Frani naprawdę przyniosą jej szczęście?

Wielu z nas sądzi, że ludzie w małych miasteczkach żyją niespiesznie i szczęśliwie, a ci w wielkich miastach ciągle dokądś pędzą, wiecznie nie mają czasu dla bliskich i zlewają się na ulicach w bezosobową masę. Ale to my tworzymy miejsca, nie odwrotnie…
Katarzyna Zyskowska-Ignaciak

www.zyskowska-ignaciak.nk.com.pl

Recenzje:
2012-08-23
BBKZ [11]
Książkę właściwie kupiłam dla mojej Mamy i choć bywa, że gusta literackie mamy podobne, to jednak, gdy dla siebie coś wybierałam, ta powieść niespecjalnie przykuła moją uwagę. Może przez ten tytuł z "rozlewiskiem" w tle, który na dzień dzisiejszy jest wg mnie przereklamowany. Nie mam zielonego pojęcia, dlaczego zaraz po przyjściu paczki z wydawnictwa odłożyłam na bok swoją książkę (także z serii Babie Lato), a moją Mamę poinformowałam, że na kilka dni pożyczę jedną z Jej.
Pomimo 1-osobowej narracji (za którą nie przepadam), styl pisania autorki jest niezwykle inteligentny, przemyślany, bogaty w słownictwo, a jednocześnie nie nuży, nie nęka, daje się czytać z prawdziwą przyjemnością.
Zdjęcie na okładce "Ucieczki..." może sugerować nam, iż będzie to powieść o zdesperowanej, wiecznie zapłakanej niedoszłej pannie młodej, której marzenie o księciu z bajki się nie spełniło. Nie ma jednak mowy, byśmy w tej książce spotkali się z ckliwym romansem.
Akcja książki jest ciekawa, intrygująca, nieprzewidywalna. Postacie są świetnie nakreślone, realne, wielu czytelników mogłoby wybrać którąś i się z nią utożsamić. Autorka pisze zajmująco, a za razem lekko. Zadowoleni będą zarówno miłośnicy opisów, jak i dialogów - obydwu jest w sam raz. Jest miejsce na poważne rozważania o życiu, ale jest i miejsce na dowcip i humor w postrzeganiu własnego świata. I jak w przeczytanej kilka dni temu innej "babskiej powieści" tamten humor był wręcz ordynarny, momentami do kobiet nie pasujący, nie przystający, tak tutaj chichotać będzie zarówno czytelnik z wyluzowanym podejściem do życia, jak i ten zachowujący nadmierną powagę.
2012-08-06
Lena173 [1]
Katarzyna Zyskowska-Ignaciak napisała książkę, którą być może i nie zaliczymy do grona literatury wybitnej, jednak z całą pewnością będziemy polecać tysiącom Moli Książkowych w całej Polsce. Po raz kolejny przekonałam się o niezwykłym talencie pisarki, dla której pisanie książek jest wielką przyjemnością, o której marzyła od bardzo dawna. Dzięki temu zyskaliśmy utalentowanego twórcę utworów, które w dużej mierze przeznaczone są dla płci pięknej. Podczas spotkania z utworami p. Katarzyny nie mamy czasu na nudę i nadmierne spoglądanie się w otaczającą nas rzeczywistość. Niewątpliwie wpływa to na jej korzyść i zdecydowany plus, który zamiast maleć i z powszednieć, wzbudza w swoich czytelnikach ciągły głód i niedosyt. Rewelacyjny jest również fakt, że autorka stara nam się przybliżyć sytuacje osób, którym nie zawsze wiedzie się tak jak powinno. Z przyjemnością obserwuje się indywidualizm, z którym twórca podchodzi do każdego rozpoczętego wątku. Nie ma tu nawet mowy o szufladkowaniu poszczególnych bohaterów i narzucanie odbiorcom własnego zdania na ich temat. Od tego właśnie są czytelnicy, którzy cierpliwie zapoznają się z treścią książki i wyciągną wnioski, od których będzie zależał całościowy odbiór utworu.

"Ucieczkę znad rozlewiska" chciałabym polecić osobom, które dość sceptycznie podchodzą do literatury tworzonej przez naszych rodzimych autorów. Jestem niemalże pewna, że spełni ona wasze oczekiwania i zarazem ukaże piękno, które kryje się za lekkimi i niezobowiązującymi historiami.

Recenzja opublikowana na:
[www.recenzje-leny.blogspot.com]