Rok w lesie
-30%

Rok w lesie


forma wydania: książka papierowa
oprawa: twarda

ilustrator:

Emilia Dziubak


rok wydania: 2015
liczba stron: 28
format: 231 x 310 mm
przedział wiekowy: 0-6
numer ISBN: 978-83-10-12713-6
 
 
cena:
44.90 zł
29.90 zł
DO KOSZYKA
Wysyłamy w 24h ?
Sposoby płatności ?
Dziki, wilki, bażanty, niedźwiadek, mrówki, dzięcioł, lisy, borsuk, zaskrońce, żaby, łoś i wiele innych zwierzaków zamieszkuje pewien las. Jak się bawią, a jak odpoczywają? Kto śpi w dzień, a kto w nocy? Kto się z kim lubi? Kto jakie ma przysmaki? Poszukajcie odpowiedzi na kartach tej niezwykłej książki. "Rok w lesie" zawiera dwanaście rozkładówek z kolejnymi miesiącami jednego roku. Każdy miesiąc to ten sam szczegółowo rozrysowany kadr lasu z mieszkańcami pokazanymi w innych sytuacjach, warunkach pogodowych, w innej porze dnia lub nocy. Dwie dodatkowe rozkładówki zawierają prezentację bohaterów i interaktywną zabawę. "Rok w lesie" można oglądać godzinami. Ta niezwykła książka pobudza wyobraźnię, rozwija spostrzegawczość, zdolność logicznego myślenia, szukania związków przyczynowo-skutkowych, umiejętność opowiadania, a przede wszystkim gwarantuje świetną zabawę.


Recenzje:
2016-09-06
Cytryniaki [9]
Rok w lesie jest u Nas w domu numerem 1. Córka pokochała psotnego szopa. Książeczkę przeglądamy kilkanaście razy w ciągu dnia.ROK W LESIE to przede wszystkim przedstawienie tego, co się dzieje w przeciągu 12 miesięcy w tym samym fragmencie lasu. Fragmencie w którym ukazana jest fauna i flora.
Książka jest świetną pozycją dla ciekawskich maluchów. Każda strona wciąga małego czytelnika coraz bardziej w tętniący życiem las, pełen fantastycznych stworzonek, począwszy od muchy, skończywszy na niedźwiedziu brunatnym.
książka jest doskonała pod każdym względem, a ilustracje zachwycają. Każdy szczegół dopracowany- zarówno w kwestii leśnej fauny i flory i interakcji między mieszkańcami lasu, jak i w kwestii ilustracji, od których promieniuje ciepło i spokój.

http://cytryniaki.blogspot.com/2016/03/rok-w-lesie.html
2016-02-10
madziulllaaaa [4]
Rok w lesie to książka, którą mogę zdecydowanie polecić. Zainteresowała mojego 3 latka. Spodoba się zwłaszcza ciekawym świata i przyrody dzieciom. Minimum tekstu, za to przepiękne, szczegółowe ilustracje. Grube tekturowe strony zapewniają trwałość książki. Na każdej stronie przestawiony jest jeden miesiąc z życia w lesie. Na końcu znajdziemy świetny labirynt, który mój synek pokonuję za każdym razem inaczej i z uśmiechem na twarzy.
2015-12-10
otymze [23]
Ostatnio zewsząd atakowała mnie okładka "Roku w lesie" Emilii Dziubak. Fejsbukowa tablica, instagramowe kwadraciki, blogi, które regularnie czytam i te, na które trafiłam przypadkiem. Była taka obawa, że otworzę lodówkę, a tam Dziubak ;) Idealna wręcz sytuacja, żeby się przyczepić, wytknąć coś, wzruszyć ramionami lub - o zgrozo - książki w ogóle nie zauważać, uparcie zamykać oczy, unieść brew ze zdziwienia, kiedy ktoś zapyta, czy znam. Idealna!
Niestety, nie tym razem. Może kiedyś... Tymczasem staję w pierwszym rzędzie, razem z tymi wszystkimi zachwyconymi i głośno klaszczę. Co za kartonówka! No ludzie, co za książka! Raz - ilustracje. W "Roku w lesie" dostajemy 12 rozkładówek z miesiącami + dwie dodatkowe. Każda rozkładówka = jeden miesiąc = mnogość szczegółów. Dwa - edukacja. Nauka nazw i kolejności miesięcy, pór roku, cyklu życia roślin i zwierząt. Trzy - takie trochę uwrażliwienie, zachęta do obserwacji, uważności, czy wreszcie - do kolejnych odwiedzin w lesie. Cztery - ileż tam jest historii do opowiadania, ilu bohaterów! Bo między planszami są związki przyczynowo-skutkowe. Można śledzić każdego zwierzaka, obserwować drzewa, sprawdzić, kiedy w lesie pojawia się człowiek i jak się tam zachowuje. No ludzie, co za książka! I na koniec - to kartonówka. Dziecioodporna.
2015-11-16
yllla [34]
"Rok w lesie" to książka cała kartonowa, o wymiarach 231mm x 310 mm, także jest większa niż kartka A4. Książka jest tak porządna, że z pewnością przetrwa nie jedno dziecko. W jej wnętrzu znajduje się strona zawierająca, krótki opis zwierząt żyjących w lesie, 12 rozkładówek pokazujących zmieniający się z miesiąca na miesiąc las i jego mieszkańców oraz labirynt, który na początku oczywiście przykuł największą uwagę mojej córki.

Książka nadaje się zarówno dla maluszków, które będą zachwycone tak dużą ilością barwnych ilustracji jak i dla przedszkolaków, a nawet dla starszych dzieci, w których rozbudzi ona ciekawość świata zwierząt zamieszkujących las.

Przeglądając kolejne strony książki, obserwator widzi jak wraz z upływającymi miesiącami zmienia się krajobraz lasu oraz jego mieszkańcy. Każda kolejna storna obfituje w szczegóły i aż się prosi o zabawę "gdzie jest ..." np. do tej pory smacznie śpiący w swej dziupli nietoperz. Dokładnie przyglądając się ilustracjom poznamy nie tylko zwyczaje zwierząt, ale dopatrzymy się nie raz ciut śmiesznych sytuacji (spójrzcie np na łosia przeglądającego się w wodzie jak w lustrze :) czy też szopa grzebiącego w torbie dziewczynki ) myśli, a nawet emocji bohaterów książki ( złość na "twarzy" dżdżownicy, która na swej drodze spotkała zakopaną puszkę, strach w oczach zajączków na widok rysia).

Ilustracje w książce "Rok w lesie" są tak szczegółowe, że nie sposób przy pierwszym oglądaniu zwrócić uwagi na wszytko. Wraz z każdym kolejnym ujęciem książki w dłonie, czytelnik będzie w niej odkrywał coś nowego, coś interesującego. Mogę śmiało powiedzieć, że ta książka zajmie dziecko i rodzica na długo jednocześnie zapewniając dużo świetnej zabawy i przy okazji wiedzy.

Ilustracje możecie zobaczyć na moim blogu, zapraszam
http://yllla-cowgowiepiszczy.blogspot.com/2015/11/rok-w-lesie-e-dziubak-recenzja-
2015-11-16
PoDrugiejStronieBrzucha [10]
Książka przenosi nas w sam środek pięknego lasu, gdzie z ukrycia możemy podglądać życie jego lokatorów przez cały rok! Głównymi bohaterami są tam zwierzęta. Dzięki książce możemy się o nich bardzo dużo dowiedzieć. Kto z was wie co robi np.: wiewiórka, sowa, biedronka, niedźwiedź czy kret przez cały rok? Co lubią a czego nie?
Na 12 kartach przedstawiony jest jeden krajobraz na którym, możemy zobaczyć co robią nasi główni bohaterowie w zależności od miesiąca i pory roku. Możemy zobaczyć również jaka pogoda wtedy panuje. Jednak poza piękną przyrodą w książce znajdziemy dodatkowe strony z krótkim opisem zwierząt jakie tam występują oraz z labiryntem, który jest naprawdę bardzo wciągający. Ja siedziałam, aż przeszłam cały.
Na ilustracjach widać detale i szczegóły dzięki którym, każdą stronę możemy długo analizować a i tak ciągle będziemy odkrywać coś nowego. Między innymi możemy obserwować jak łosiowi rosną łopaty (rogi) i jak je traci, jak bóbr ścina drzewo i buduje żeremie.
Książka chodź poza opisem zwierząt nie posiada innego tekstu, to można ją oglądać do woli i za każdym razem tworzyć coraz to inne historie. U dzieci rozwija spostrzegawczość i wyobraźnie.
Posiada twarde grube strony, dlatego maluchy swoimi jeszcze nie do końca wprawionymi paluszkami świetnie sobie radzi przy przewracaniu stron.
Przyroda jest piękna. Matka natura zaprojektowała wszytko tak, że idealnie do siebie pasuje. W wielkim mieście pośród lasu betonowych budynków zamiast drzew, trudno pokazać piękno prawdziwego lasu maluchom. Jeśli nie możecie przez cały rok chodzić do niego i oglądać zmiany jakie w nim zachodzą, to ta pozycja musi koniecznie znaleźć się w waszej biblioteczce.
2015-11-16
mamanatropie [10]
Wspaniała książka pomocna w poznawaniu świata. Mój przedszkolak pokochał ją. Jest prosta w swym przekazie, taka intuicyjna, a przez to tak fajna i interesująca dla przedszkolaka. W twardej okładce i na twardych stronicach ukrywają się losy mieszkańców lasu, podzielone na miesiące. Pomimo praktycznie braku tekstu, książka pozwala na poznawanie życia lasu.
2015-11-16
oisaj [24]
Rok w lesie to 12 plansz przedstawiających kolejne miesiące, uzupełnione wprowadzeniem opisującym wszystkie zwierzęta (i leśniczego) oraz labiryntem pełnym pułapek. Cóż można o niej napisać? Najkrócej, że jest prześliczna. Teraz mam w rękach książkę, w której są tylko jej ilustracje i poza stroną wprowadzającą nie ma w niej ani grama tekstu. Be sensu c’nie?

Otóż nie, to znakomita książka do zabawy z dzieckiem, ilustracje wprowadzają genialną atmosferę i stanowią świetny początek do stworzenia własnych historii. Jak na razie z młodym bawiliśmy się przede wszystkim w szukanie zwierząt, gdzie znajdują się na kolejnych planszach. Udało mu się też zauważyć, że sikorek przybywa i właśnie zastanawiamy się czemu. Trochę opowiada mi o leśniczym, którego pogryzły pszczoły w kwietniu, a w lipcu wystraszyły dziki. A to dopiero początek, bo przecież, kiedy on wygląda wszystko i trochę mi poopowiada, to potem nadejdzie pora na moje historie. O tym co dzieje się w danym miesiącu, czy jak wygląda życie jakiegoś gatunku.
2015-11-16
martaszajbe [12]
książka od Wydawnictwa Nasza Księgarnia, autorstwa Emili Dziubak-Rok w lesie to doskonały pomysł na jesienne wieczory. I każde inne tak naprawdę. Edukacyjna, przyrodnicza propozycja dla najmłodszych i tych odrobinę starszych mnie oraz dzieci zafascynowała od pierwszego otworzenia okładki.

Bajecznie kolorowa, z fascynującymi obrazkami na każdej stronie. Wciągająca tak bardzo, że maluchy spędzały ostatnie wieczory na wertowaniu każdej strony i dopytywaniu co chwilka: mamo, a co to jest za zwierzątko? mamooo, dlaczego ono śpi?

Odrobinę zabrakło mi ściągawki edukacyjnej, tak abym mogła przekazać cenne informacje moim maluchom. Duże kartonowe strony doskonale pasowały do małych rączek i uniknęły niechybnego pogniecenia, a nawet opodarcia przy ostatnich kłótniach o każdą rzecz. Wspólne czytanie książki to naprawdę fajna forma spędzania wolnego czasu.
2015-11-16
Dominika Ławicka [3]
Agata Mańczyk to autorka książek dla młodzieży, tym razem napisała książkę dla dorosłych i szczerze mówiąc, zaserwowała nam niezły kawałek prozy z domieszką fantasy, bajkę dla "dorosłych dziewczynek". "Huczmiranki" to historia rodu wyjątkowych, bo obdarzonych niezwykłymi, ponadnaturalnymi mocami kobiet, dla których więzy krwi to nie wszystko, łączy je znacznie więcej. Huczmiranki to kolejne pokolenia matek i córek, silnych i dumnych kobiet, które by przetrwać i tym samym zachować ciągłość rodu, same, na własne życzenie, pozbawiają się szczęścia. Nie mogą podejmować decyzji bez porozumienia z resztą przedstawicielek rodu, są skazane na zaaranżowane małżeństwa, które zawierają dla zysku i prestiżu, nie ma w nich miejsca na prawdziwą miłość, jest natomiast cel, bo zadaniem każdej Huczmiranki jest urodzenie córki. Wśród kobiet zdarzają się jednak czarne owce, które zamiast posłuszeństwa wybierają wolność i tym samym narażają się na gniew rodziny, osłabienie mocy, a nawet wykluczenie. Historia Huczmiranek została przedstawiona w trzech perspektywach czasowych, na przestrzeni ponad stu lat. Trzy główne postaci, to żyjąca współcześnie Nina Huczmiran, reprezentująca XX wiek Daria Huczmiran i Linda Huczmiran, z którą podróżujemy do roku 1890. Na uwagę zasługują opisy dawnej i obecnej Warszawy. Muszę przyznać, że jestem pełna podziwu dla pomysłowości Agaty Mańczyk. Tajemnica, magia i zwaśnione, niczym w dramacie Szekspira rody to słowa klucze tej powieści. Już po kilku pierwszych stronach czekałam, kiedy kobiety wyciągną kociołek i jak najprawdziwsze na świecie czarownice, będą warzyły w nim przeróżne substancje, jednocześnie odprawiając czary i rzucając uroki. Zdradzę, że wiele się nie pomyliłam... Polecam!
blog: matkapolkaczytajaca.blox.pl
2015-11-03
bibi [13]
Z przyjemnością odszukujemy poszczególnych mieszkańców lasu. Śledzimy ich przygody. A na końcu odkrywamy drogi w labiryntach. Ilustracje pani Emilii Dziubak są ekstra!