Opowiem ci, mamo, co robią mrówki
-30%

Opowiem ci, mamo, co robią mrówki


forma wydania: książka papierowa
oprawa: twarda


rok wydania: 2013
liczba stron: 28
format: 200x280 mm
przedział wiekowy: 0-6
numer ISBN: 978-83-10-12538-5
 
   
cena:
39.90 zł
25.00 zł
DO KOSZYKA
Wysyłamy w 24h ?
Sposoby płatności ?
Znakomity prezent dla dzieci w wieku od 2 do 6 lat. Sztywne kartki (dzięki którym książka przetrwa wielokrotne zetknięcie ze zręcznymi rączkami małego czytelnika), poręczny format, a przede wszystkim przepiękne ilustracje Katarzyny Bajerowicz, którym towarzyszą rymowane zagadki Marcina Brykczyńskiego, tworzą prawdziwe dzieło sztuki!

Twoje dziecko z przyjemnością zagłębi się w fascynujący świat mrówek, z wypiekami na twarzy będzie oglądać ilustracje pełne licznych detali, a na deser rozwiąże ciekawe zagadki.

To książka nie tylko do czytania, ale głównie do oglądania, zgadywania i opowiadania. Ćwiczy spostrzegawczość dziecka, umiejętność opowiadania, ale przede wszystkim jest fantastyczną zabawą oraz sposobem na miłe i twórcze spędzenie czasu.

Pozycja obowiązkowa w biblioteczce malucha!

www.mrowisko.nk.com.pl

Przeczytaj recenzję



Marcin Brykczyński (ur. 1946) – ekonomista z wykształcenia, poeta z powołania. Laureat licznych nagród, w tym Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek, Polskiej Sekcji IBBY oraz Fundacji Świat Dziecka. Znakiem rozpoznawczym jego twórczości dla najmłodszych są błyskotliwe zabawy słowne, oryginalne poczucie humoru i optymistyczne spojrzenie na świat. W "Naszej Księgarni" poeta wydał m.in. Białego niedźwiedzia, czarną krowę ( z ilustracjami Grażki Lange), pozycję umieszczoną na Liście Honorowej IBBY, oraz Skąd się biorą dzieci.

Katarzyna Bajerowicz (ur. 1969) – poznanianka, prywatnie mama trzech córek, właścicielka trzech psów i kota, malarka, fotografka, autorka bloga mama3swinek.blogspot.com, majsterklepka, niezła kucharka i rekordowa bałaganiara. Przez kilkanaście lat pracowała jako grafik, a od jakiegoś czasu zajmuje się ilustracją. Najbardziej lubi akwarele, makaron z sosem pomidorowym i kapelusze. Od dzieciństwa czuje pociąg do rozmaitych robali. Zaczęło się od spacerów z tatą po lesie – do wielkiego mrowiska w buczynie. Później hodowała pająki, żuki, patyczaki, karaluchy z Madagaskaru i olbrzymie ślimaki. I tak jej zostało, choć nie trzyma już owadów w terrarium – teraz podgląda ja we własnym ogrodzie. I robi to codziennie, bo to najlepsza i najbardziej niezwykła opowieść, jaką zna.

Recenzje:
2015-10-22
otymze [23]
Bez wnerwiania mrówek zaglądamy do mrowiska, przyglądamy się, co w trawie piszczy, bez leżenia na zimnej ziemi, słuchamy melodii granej przez świerszcza, przyglądamy się grzybom. Nie, nie uważamy, że lektura zastąpi prawdziwą obserwację - na łące, w parku, w lesie. Ale, czyż nie lepiej leżeć na trawie, gdy warunki do tego przyjemniejsze? A teraz skupić się na ilustracjach? :) Tym bardziej, że całkiem ich sporo...
Stron - 28, format - 200x280 mm, kartki dziecioodporne (twarde). Grubaśna ta książka! Tekstu ma niewiele, to właściwie opis zadań i zagadki. Bo na każdej stronie coś trzeba zrobić - a to znaleźć świerszcza, a to policzyć miotły, sprawdzić kto chce obudzić ćmę lub ile ślimaków wzięło się za zjadanie grzyba. Nie ma też zakazu, żeby każdej stronie po prostu długo się przyglądać. I o wszystkim rodzicom opowiadać :) Ileż tam się dzieje!
2013-11-26
oisaj [24]
Moje dzieciaki bardzo lubią zabawę w szukanie szczegółów, każdą gazetkę obaj zaczynali/zaczynają od zabawy w znajdź różnice.
Kiedyś z Młodym Starszym podczas krótkiego pobytu w Birmingham wszedłem do księgarni, zaparł się w niej nogami i odmówił opuszczenia lokalu zanim nie kupiłem mu kompletu książeczek "Where's Wally?". Zabawa w nich polega na poszukiwaniu określonej postaci na kolejnych, bardzo kolorowych i pełnych szczegółów obrazkach. Najpierw szukamy Wallego, potem jego koleżanki, czarodzieja, jego magicznej laski i tak do końca książeczki. Potem babcia kupiła nam podobną zabawę ze Smerfami w roli głównej. Młody Młodszy zwany Maszynem Losującym również bardzo szybko złapał bakcyla. I o ile ze Smerfami jeszcze jakoś mu to idzie, może nie najlepiej, ale jednak, to Wally okazał się dla niego zbyt trudny.

Na szczęście Nasza Księgarnia pomyślała o tych najmłodszych miłośnikach zabawy w spostrzegawczość i przygotowała dla nich idealną pozycję czyli Opowiem Ci mamo co robią mrówki. Książeczka składa się z kilkunastu bajecznie kolorowych rysunków Katarzyny Bajerowicz uzupenionych w większości przypadków zabawnymi wierszykami Marcina Brykczyńskiego. Rozwiązanie takie daje książce sporą przewagę nad jej angielskimi odpowiednikami, z którymi spotkaliśmy się wcześniej. Maluch nie szuka ciągle tego samego na kolejnych stronach, wierszyki są bowiem swoistą instrukcją obsługi dla kolejnych rysunków. A, że do tego teksty są zabawne to i frajda całkiem spora. Szukaliśmy mrówek, ślimaków, świetlików i całego mnóstwa owadziej menażerii, a "robalowa" przygoda pewnie będzie kontynuowana, ponieważ na jednej ze stron tekst nie będący wierszykiem zachęca do tego maluchy jednoznacznie i proponuje użycie szkła powiększającego.
2013-11-20
marpil [3]
Rozchylamy trawę i zaglądamy między jej długie włosy. Rozczesujemy i widzimy mrowisko. A w samym środku mrowiska dzieje się tyle, co w wielotysięcznym mieście – tu jakieś mrówki gromadzą zapasy, tu jakaś zapyla kwiat wielką szczotką, opiekunka do dzieci zatyka uszy, bo kilkoro z nich płacze już od dłuższego czasu, jeszcze inna z plecakiem wyrusza na wędrówkę, a dwie kolejne pocieszają dżdżownicę, która zraniła sobie ogon. A mrówki to nie wszystko... Bo są jeszcze mrówkolwy, koniki polne, świerszcze, ślimaki, motyle, jest nawet kret ze ślicznym pyszczkiem, biedronki i rohatyniec. Każdy ma swoje zadanie, każdy ma swój cel, każdy swoją rolę. I swoją specjalizację. Dużo tych mrówek i dzięki temu dużo czasu zajmuje nam codzienne przyglądanie się ich pracy, zabawie, odpoczynkowi. Bajerowicz, która te wszystkie mróweczki narysowała, chodziła pewnie z lupą i podglądała, co robią – czy nocą zawieszają sobie świetliki and głową, a w zimie przykrywają liśćmi śpiące świerszcze? Czy kilofami i niebieskimi łopatami budują nowe tunele w mrowisku? Czy w spiżarni suszą strączki groszku, a dla królowej grają serenady na czerwonej gitarze? Musiała robić notatki, musiała spieszyć się i być czujna, bo te mrówki łażą, biegają, pełzają, czołgają się i skaczą. Na tych obrazkach widać ich ruch, ich aktywność i my też musimy się spieszyć, żeby wszystkie poznać, zanim nam powyskakują ze stron i zagarną cały dom.