Nie lubię kotów
-50%

Nie lubię kotów


forma wydania: książka papierowa
oprawa: broszurowa

rok wydania: 2014
liczba stron: 384
format: 135x204 mm
przedział wiekowy: 18-100
numer ISBN: 978-83-10-12628-3
 
     
cena:
31.90 zł
10.00
DO KOSZYKA
Wysyłamy w 24h ?
Sposoby płatności ?
Koszty dostawy ?
DO LISTY ŻYCZEŃZ LISTY ŻYCZEŃ
Wojtek. Robi karierę w niemieckiej korporacji, jest mężem i ojcem coraz rzadziej wracającym do Polski, za to coraz bliżej zaprzyjaźnionym z koleżanką z pracy.
Malina. Żona Wojtka. Z wykształcenia prawniczka, z wyboru pani domu, interesuje się dekoracją wnętrz, czas dzieli między pisanie bloga a zakupy.
Karolina. Przyjaciółka Maliny. Nieco znudzona redaktorka w największym polskim wydawnictwie, wciąż w stanie wolnym.
Daniel. Brat Karoliny. Ambitny młody prawnik, wspólnik w dużej kancelarii, ceni sobie niezobowiązujący seks.
Dagmara. Wydaje debiutancką powieść i idzie na kompromis z własnym talentem.
Konrad. Kochający syn, obowiązkowy pracownik, czuły kochanek, człowiek, który ma wszystko. A może nawet więcej.
Sześć postaci i sześć splecionych z sobą historii. Nikt nie jest tym, kim się wydaje. Katarzyna Zyskowska-Ignaciak wraz ze swoimi bohaterami, zagubionymi trzydziestokilkulatkami, przemierza współczesny świat pozorów.


Klienci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
52 tygodnie
-50%

Lokator do wynajęcia
-50%

Trzy panie w samochodzie, czyli sekta olimpijska
-50%

Powrót do Nałęczowa
-50%

Zobacz pozostałe książki wydane w serii:
Zobacz inne książki należące do kategorii:
Najnowsza recenzja:
2015-04-17
AlicyaOss [2]
Jak smutek, to tak bezbrzeżny, że tylko się powiesić, jak gniew, to ogłuszający wrzask, jak żal, to taki, że zgniecie i przydusi. Gdzie się podziały książki, w których słowa obdarzone były mocą wywoływania skrajnych emocji? Gdzie pisarze bezwzględni na tyle, by dokonywać na czytelniku wiwisekcji? Bez pardonu wpychający mu łapska w wypielęgnowane bebechy, w poszukiwaniu resztek zagubionego człowieczeństwa? Kolejni autorzy próbują zmierzyć się z pustką wyzierającą ze współczesnego człowieka, rozłożyć ją na atomy i znaleźć w niej, chociażby odrobinę sensu. Większości brakuje brutalności, w której manifestowałby się ów ludzki upadek, zapomnienie...Trafiają się jednak i tacy, którzy podejmują z czytelnikiem grę, grę wyświechtanym banałem, pozorną łagodnością, która staje się najboleśniejszym z wymierzonych policzków. Do takich pisarek należy Anna Zyskowska – Ignaciak, która punktuje codzienność warszawskiej elity. Na ich przykładzie pokazuje dokąd my - przesycone chceniem skorupy – zmierzamy. Bo nie ważne czy zarabiamy 15 000 zł czy 1500 zł miesięcznie, chorujemy na to samo, wyznajemy tego samego bożka niepohamowanej konsumpcji.

Całość: http://alicyawkrainieslow2.blogspot.com/2015/02/wymiarem-spenienia-jest-nie-lubie-kotow.html
...pokaż pozostałe recenzje