Najnowsza recenzja:
2014-07-31
oisaj [24]
Zdecydowana większość ludzi tak naprawdę zna Muminki tylko wyłącznie w wersji telewizyjnej. Część z polskiego serialu robionego przez Se-ma-for, a część z japońskiego anime. Właśnie ta wersja z kraju kwitnącej wiśni zrobiła dla fińskich trolli koszmarną robotę, po oglądnięciu kilku odcinków, w których pojawiała się Buka mnóstwo ludzi zrezygnowało na pewno ze spotkania z oryginałem. A przecież to zupełnie inna opowieść.
Kiedyś przeczytałem wszystkie części, a przynajmniej tak mi się zdawało. Przeczytałem, polubiłem i zapomniałem. Zapomniałem o tym jak magiczne są te historie, ile ciepła i optymizmu niosą ze sobą. Teraz korzystając z tego, że wchodzimy z młodszym synem w poważniejszą literaturę sięgnąłem z przyjemnością. Miałem przeczytać Młodemu, a skończyło się na tym, że przeczytałem sobie, żeby nie musieć czekać na kolejne wieczory :)

W książce Kometa nad dolną Muminków Ryjek z Muminkiem wyruszają w podróż do obserwatorium, pragną dowiedzieć się coś więcej o zbliżającym się kosmicznym gościu. Po drodze spotykają kilkoro postaci, które przez całe życie kojarzyły mi się nieodłącznie z tą historią i zabierają je ze sobą do Doliny Muminków. Najpierw na ich drodze staje Włóczykij, potem spotykają Pannę Migotkę, a w drodze powrotnej dołącza do nich Paszczak.

Kometa nad dolną Muminków to naprawdę znakomita lektura i to zarówno dla dużych i dla małych. W czasach gdy wszyscy się gdzieś spieszą, a idea slow life urosła do rangi życiowej filozofii ta spokojna, pełna ciepła i optymizmu opowieść pozwala na znakomity relaks i odcięcie się od szalonego świata.