Jak Wojtek został strażakiem
-20%

Jak Wojtek został strażakiem


forma wydania: książka papierowa
oprawa: zeszytowa

ilustrator:

Marianna Sztyma


rok wydania: 2016
liczba stron: 32
format: 200 x 250 mm
przedział wiekowy: 0-6
numer ISBN: 978-83-10-12946-8
 
cena:
11.90 zł
9.50 zł
DO KOSZYKA
Wysyłamy w 24h ?
Sposoby płatności ?
Siedmioletni Wojtek marzy, żeby zostać strażakiem, ale dorośli twierdzą, że jest za mały. I oto przypadek sprawia, że chłopiec wynosi z płonącego domu niemowlę i alarmuje straż pożarną…
Nowe wydanie z pięknymi ilustracjami Marianny Sztymy.
Kolorowe ilustracje, poręczny format i duża czcionka – książka idealna do samodzielnego czytania.

Recenzje:
2016-03-14
otymze [29]
Fantastyczne wydanie kultowej historii o Wojtku - którą opisał Czesław Janczarski, ojciec Misia Uszatka, ale także twórca i redaktor czasopisma "Miś" - z zupełnie nowymi ilustracjami Marianny Sztymy. Z całym szacunkiem dla autorów ilustracji w starych wydaniach - te są moim zdaniem najlepsze, naprawdę świetne, współczesne, choć z trudnym do zdefiniowania retro urokiem. Wydanie zeszytowe, bardzo wygodny format, duże litery. Idealna lektura - do samodzielnego czytania, ale i podróży w czasie (opowieść o Wojtku ma już ponad 60 lat!).
2016-03-01
PoDrugiejStronieBrzucha [10]
Tytuł zdradza poniekąd wszystko. Jest to krótka, rymowana opowieść o męstwie, odwadze i odpowiedzialności. Głównym bohaterem jest tytułowy Wojtek, ma 7 lat i bardzo chce zostać Strażakiem. Niestety, kiedy prosi o pozwolenie komendanta Bonifacego on nie zgadza się. Tłumaczy mu, że jest jeszcze za mały, żeby wrócił jak dorośnie "Będziesz w straży, gdy się z Wojtka przemienisz w Wojciecha!". Chłopiec nie porzuca marzeń i śni o złocistym hełmie i czerwonym wozie strażackim. Pewnego dnia w czasie żniw kiedy wszyscy dorośli pracują w polu, rozpętuje się straszliwa burza. Piorun trafia w dom sąsiada, który od razu zapala się. Wojtek widzi to i słyszy małego Henia, który płacze w swojej kołysce. Nie zastanawiając się ani chwili ratuje malucha i pędzi na remizę gdzie bijąc w dzwon wzywa strażaków na pomoc. Dzięki błyskawicznej akcji dom udaje się szybko ugasić, mały Henio jest bezpieczny. Kowal a zarazem komendant straży Bonifacy, za swe odważne czyny mianuje Wojtak strażakiem i od tej pory razem jeżdżą na akcje.
Chodź książka powstała bardzo dawno, jej tematyka jest nadal aktualna. Bo mali chłopcy wciąż marzą by zostać strażakiem. Cieszę się, że mogłam przeczytać ją mojemu synkowi, pokazać mu kawałek mojego dzieciństwa. Niech wie, że jeśli bardzo czegoś pragnie to jeśli wykorzysta szansę jaką daje życie może się to spełnić. Ponadczasowa lektura, którą watro mieć w swojej biblioteczce.
2016-02-10
IwonaC [172]
Dziecięce marzenia mają ogromną moc – wiemy to nie od dzisiaj. Bez nich nie byłoby wielkich odkrywców, ale i małych, niezwykłych bohaterów. Takim właśnie dzielnym, małym człowiekiem jest Wojtek z wierszowanego opowiadania Czesława Janczarskiego Jak Wojtek został strażakiem. Chłopiec bardzo pragnie być strażakiem, ale oczywiście wszyscy mówią mu, że jest za mały. Jak się okazuje nic bardziej mylnego – dzielny, rezolutny chłopiec okazuje się największym bohaterem w czasie pożaru.

Jest to krótka opowieść, która pokazuje dzieciom, że warto mieć marzenia i co ważniejsze, trzeba dążyć do ich realizacji. Nawet jeśli los stawia nam różnego rodzaju przeszkody. Uroku książeczce dodają ciekawe ilustracje autorstwa Marianny Sztymy.
2016-02-01
mamanatropie [10]
Bardzo fajnie wydana historia z naszych młodzieńczych lat. Dobry papier czuć pod palcami. Historia pisana wierszem dzięki czemu lepiej przyciąga uwagę maluchów. Uwagę zwracają również ilustracje M.Sztymy. Są jakby malowane na tym papierze stronic, wyblakłe działaniem czasu. Z wielkim sentymentem wróciłam do tej opowieści o małym chłopcu, który chciał zostać strażakiem. A cały dorosły świat twierdził, że jest na to za mały!
2016-01-26
dominikalawicka [54]
Dziecięce marzenia, które się spełniają - "Jak Wojtek został strażakiem" Czesław Janczarski
Powrotów do dzieciństwa ciąg dalszy, bo dziś mam dla Was książkę, która dla mnie ma wartość sentymentalną i nie ukrywam, że łezka się w oku zakręciła, kiedy zobaczyłam ją wśród nowości "Naszej Księgarni". To jedna z moich pierwszych samodzielnie przeczytanych lektur! W pierwszej klasie szkoły podstawowej wypożyczyłam ją z biblioteki, była obłożona w szary papier, a ja zostałam wówczas pouczona przez Panią bibliotekarkę, że książki trzeba szanować, więc muszę bardzo uważać, aby jej nie zniszczyć. I tak zaczęła się moja wielka przygoda z czytaniem :)
"Jak Wojtek został strażakiem" to historia chłopca, którego największym marzeniem jest zostać strażakiem, nieść pomoc ludziom w potrzebie i być podziwianym za niezwykłą odwagę. Jest tylko jeden problem, Wojtek jest dzieckiem, co nie pozwala mu wstąpić w szeregi dzielnych strażaków. Chłopiec bardzo nad tym ubolewa, nie ma rady, musi czekać, aż z Wojtka stanie się Wojciechem, co niestety jeszcze trochę potrwa. Ale pewnego dnia piorun trafia w dom sąsiadów, płonie dom, a dzielny Wojtek ratuje z pożaru małego Henia i alarmuje straż pożarną. Bohaterski czyn zostaje wynagrodzony, spełnia się marzenie odważnego Wojtka, który w nagrodę zostaje strażakiem!
Jak Wojtek został strażakiem" to spisana wierszem opowieść o dziecięcych marzeniach, chęci wykazania się przed dorosłymi, próbie udowodnienia, że dziecko również potrafi właściwie zareagować w różnych, często bardzo niebezpiecznych sytuacjach. Ale to też historia o empatii. Chciałbym zwrócić uwagę na bardzo ładne wydanie tej książki i urocze ilustracje Marianny Sztymy, zaś poręczny format książki i duża czcionka ułatwią dzieciom samodzielne czytanie. Polecam, polecam, polecam!
Dominika Ławicka