Najnowsza recenzja:
2015-04-17
mzagrajek [28]
Kto z nas przynajmniej raz nie ulokował swych uczuć w niewłaściwej osobie? Tyle, że w naszych czasach kończy się to co najwyżej na złamanym sercu. W roku 1733, schyłku rządów Augusta II i czasie trudnego Sejmu Konwokacyjnego, złamane serca mogły zostać przyćmione tymi wydarzeniami. Ale czyż nie złamane serca potrafią wzbudzać największe pragnienia i najbardziej nieodpowiedzialne pobudki?

Polowanie na czarownice oznaczało często usuwanie niewygodnych kobiet, które mogły zaszkodzić reputacji wielkich panów, czy tak jest tym razem? A może owa białogłowa faktycznie weszła w konszachty z szatanem i dlatego zadrwiła z oświadczyn kata? Nieśmiało napomknę, że odpowiednia ekranizacja zgromadziłaby w kinach spore tłumy. Polacy uwielbiają czasy szlacheckie.

Autorka wykreowała wyraziste postaci, których perypetie można sobie wyobrażać jak dobry scenariusz filmowy. Historia opleciona fikcją, fabuła okraszona polityką i miłość skazana na porażkę, którą bohaterowie wydają się znosić ze stoickim spokojem. Nie ma w "Fortunie i namiętności" zbyt wielkiej dozy polityki, jeśli ktoś się o to martwi. Wszystko zostało zgrabnie napisane nie pozostawiając Czytelnikowi niedosytu w postaci niespójnych fragmentów. Losy naszych bohaterów nie są tak proste do przewidzenia, jak można mniemać na samym początku (nabrałam się na to srodze) i za to ogromny plus.

Małgorzata Gutowska-Adamczyk to już zaprawiona pisarka oraz scenarzystka filmowa, której książki często lądowały na liście najlepiej sprzedających się pozycji. Dlaczego? Styl, w jakim pisze autorka jest lekki, ale nie przesadnie. Czyta się szybko, ale nie bez refleksji. Można powiedzieć, że zdołała zachować idealną harmonię między lekkością, barwnością stylu i bogatą fabułą, co nie jest proste do osiągnięcia. Świetnie wyszło w "Fortunie i namiętności" wykreowanie świata szlacheckiej Polski, która była pełna honoru, ale i ni
...pokaż pozostałe recenzje