Dusia i Psinek-Świnek. Dzień Niegrzeczniucha
-20%

Dusia i Psinek-Świnek. Dzień Niegrzeczniucha


forma wydania: książka papierowa
oprawa: twarda

ilustrator:

Marta Kurczewska


rok wydania: 2019
liczba stron: 32
format: 220x220 mm
przedział wiekowy: 0-6
numer ISBN: 978-83-10-13506-3
 
   
cena:
24.90 zł
19.90 zł
DO KOSZYKA
Wysyłamy w 24h ?
Sposoby płatności ?
Dusia jest pewna, że dziś wypada Dzień Niegrzeczniucha! Tak po prostu musi być, bo nawet mama jest naburmuszona, a w domu pojawia się tajemniczy piegowaty rudzielec – wujek Kacper, który okropnie łobuzuje. Wypija Dusi jej ulubiony sok, chowa domownikom kapcie, a potem tłucze śliczny wazonik. Ale to jeszcze nie koniec – na ulicy jakiś pan w żółtej furgonetce wymyśla tatusiowi od osłów, a w przedszkolu Patryk nazywa Monikę kapuścianą pupą. Wszyscy sobie dokuczają, a już najbardziej mama i jej piegowaty kuzynek! Ale bez obaw! Psinek-Świnek i jego kolega Osioł Patentowany znajdą na to jakiś sposób!

O SERII
"Dusia i Psinek-Świnek" to seria książek dla najmłodszych o rezolutnej dziewczynce, która poznaje świat wokół siebie razem z mamą, tatą, najlepszym przyjacielem z przedszkola Tomkiem, a przede wszystkim ze swoim ukochanym Psinkiem-Świnkiem. Musicie jednak wiedzieć, że Psinek-Świnek nie tylko dodaje Dusi otuchy w trudnych życiowych momentach. Pluszak ma także własne tajemnice… 





Recenzje:
2019-11-06
migle [15]
Bajeczka, a właściwie opis jednego dnia, wyrwanego z kalendarza małej dziewczynki Dusi, to temat wrześniowej nowości Wydawniczej Naszej Księgarni. Dzień Dusi, zdawałoby się, że to dzień jak co dzień, burzliwy poranek, droga do przedszkola, dzień w przedszkolu i powrót do domu. Następnie wieczór z mamą i tatą i sen.
Może takie dni ma większość przedszkolaków, ale nie Dusia. Dusia ma Psinka Świnka, który odczuwa podobnie jak jego mała właścicielka. A więc dzień Dusi zaczął się nie zbyt miło, w lodówce pusto, mama zła jak osa, a sam dojazd do przedszkola to nie lada kłopoty. W przedszkolu tego dnia też nie działo się najlepiej. Rówieśnicy Dusi, zdawali się, rozrabiać więcej niż zwykle, tym samym Dusia stała się, chcąc nie chcąc posiadaczką trzeciego oka na środku czoła. Powiem wam w sekrecie, co by nie zdradzać głównych wątków opowiadania, że początkiem pasma nieszczęść, był rudowłosy i rudobrody gość, który nie wiedząc, skąd się wziął w domu dziewczynki. Później wszystko szło już tylko źle albo i jeszcze gorzej... Taki dzień bezsprzecznie zasługuje na miano Dnia Niegrzeczniucha. Czy taki Dzień może skończyć się dobrze? Poczytajcie.