Najnowsza recenzja:
2015-12-10
Ruczek [12]
Oto następna, trzecia już opowieść o tym, jak (nie)zwykły rudy kot, imieniem Bob, odmienił kolejny aspekt życia pewnego człowieka, który był już na dnie. W tej powieści James opowiada, jak Bob zmienił jego podejście do świąt Bożego Narodzenia i o tym, jak okres ten przestał być najgorszy w jego życiu.
Tym razem czeka nas relacja z pierwszych wspólnych świąt rudzielca z ulicy i narkomana na odwyku, w związku z czym mamy tutaj zmagania bohatera z przeciwnościami losu, ze swoimi lękami, obawę przed porażką, ale także odkrycie magii świąt i radości, jaka płynie z dawania, choć wiele do podarowania się nie ma. Proste rzeczy dla Jamesa nagle nabierają nowego sensu, a wszystko to za sprawą rudej, puchatej kulki, która nie tylko decyduje o własnym losie, ale ma również dużo do powiedzenie na temat losów swojego człowieka.
Autor po raz kolejny serwuje nam historię pełną fragmentów ze swojego życia, przy czym wiele z nich czytelnik może kojarzyć z dwóch poprzednich książek - "Kot Bob i ja" oraz "Świat według Boba", przez co lektura ta może już nie być taka ekscytująca dla zaznajomionych z tym niezwykłym duetem i ich przygodami. Jednakże powieść ta nadal jest przyjemna, lekka w odbiorze, niezwykle prosta i przede wszystkim wydaje się być szczera. Autor nadal przekazuje nam swoją historię w bezpośredni sposób, bez zbędnych ozdobników i najprościej jak umie, dzięki czemu powieść ta zyskuje dodatkowo na autentyczności.
Pozycję tę można czytać bez znajomości poprzednich części i jest to idealna lektura dla miłośników kotów i wielbicieli ciepłych historii o prawdziwych ludziach, ale również dla wszystkich, którzy pragną poznać kolejną historię tej niezwykłej pary.