Baśnie braci Grimm
-30%

Baśnie braci Grimm


forma wydania: książka papierowa
oprawa: twarda

ilustrator:

Bartek Drejewicz


tłumacz:

Marceli Tarnowski


rok wydania: 2014
liczba stron: 280
format: 165 x 215 mm
przedział wiekowy: 0-10
numer ISBN: 978-83-10-12648-1
 
   
cena:
49.90 zł
34.90
DO KOSZYKA
Wysyłamy w 24h ?
Sposoby płatności ?
Koszty dostawy ?
DO LISTY ŻYCZEŃZ LISTY ŻYCZEŃ
Kto nie zna "Kopciuszka", "Czerwonego Kapturka", "Paluszka", "Śnieżki", baśni "O wilku i siedmiu koźlątkach", "O czterech muzykantach z Bremy", "Jednooczce, Dwuoczce, Trójoczce", "Ubogim i bogatym" czy "Bajki o dwóch braciach"? To opowieści od wieków obecne w kulturze europejskiej i światowej. Ponad 200 lat temu spisali i opracowali je Wilhelm i Jakub Grimm, rodzeni bracia, pisarze i uczeni niemieccy, badający podania, mity i opowieści ludowe.
"Baśnie braci Grimm", wydawane w serii Z Biblioteki Wydawnictwa "Nasza Księgarnia", to wybór najbardziej znanych baśni w klasycznym tłumaczeniu Marcelego Tarnowskiego, pięknie i stylowo zilustrowanych przez Bartka Drejewicza.

Klienci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Bajki Charles’a Perraulta
-30%

Kubuś Puchatek
-20%

Opowieści biblijne
-30%

Dzieci z Bullerbyn. Wydanie kolekcjonerskie
-30%

Zobacz pozostałe książki wydane w serii:
Zobacz inne książki należące do kategorii: ,
Najnowsza recenzja:
2014-09-23
oisaj [24]
Najbardziej klasyczne z klasycznych opowieści dla dzieci to dla mnie książki z baśniami Andersena i braci Grimm. Przyznam szczerze, że te Andersena słabo mnie zawsze kręciły, są dla mnie za smutne, ale za to bracia Grimm zawsze do mnie przemawiali.
Mimo tego, że te baśnie są naprawdę stare okazało się, że nadal bawią współczesne dzieci, spodobało mu się nad podziw. Przed rozpoczęciem czytania trochę się obawiałem, czy nie będą to historie zbyt brutalne dla niego, ale praktycznie poza pierwszą nie mam zastrzeżeń. W Kopciuszku, to pierwsza bajka, idzie bowiem w ruch nóż, leje się krew, złe siostry tną palce oraz pięty aby zmieścić stopę w bucie Kopciuszka. Ta historia może okazać się zbyt brutalna dla niektórych maluchów, w pozostałych są oczywiście nadal pewne „straty w ludziach”, ale nie jest to już zbyt realistyczne i kończy się z reguły happy endem.
Choć czytało nam się naprawdę dobrze, na szczęście ani historie, ani tłumaczenie zupełnie się nie zestarzały, to przyznam jednak szczerze, że nie do końca rozumiem przesłanie niektórych opowieści. Zawsze wydawało mi się, że bajka powinna mieć jakiś morał, u Grimmów niekoniecznie tak jest, albo morał może być zupełnie inny niż byśmy oczekiwali. Niemniej jednak wydaje mi się, że każdy rodzić i każde dziecko znajdzie coś dla siebie, w książce mamy i krótsze i dłuższe baśnie, są historie zabawne i te troszkę straszne. Mamy zarówno coś dla chłopców jak i dla dziewczynek, bajkopisarze nie dyskryminowali nikogo, choć w niektórych bohaterowie byli nawet niezbyt lotni, to jeśli tylko mieli dobre serce zawsze mogli liczyć na jakiś bonus od losu. Młodemu najbardziej spodobała się bajka pod tytułem Szczęśliwy Jaś, mam nadzieję, że nie przez analogię do taty, mnie natomiast chyba ta o czterech muzykantach z Bremy.