52 tygodnie
-50%

52 tygodnie


forma wydania: książka papierowa
oprawa: broszurowa

rok wydania: 2014
liczba stron: 368
format: 135x204 mm
przedział wiekowy: 18-100
numer ISBN: 978-83-10-12520-0
 
   
cena:
31.90 zł
15.90
DO KOSZYKA
Wysyłamy w 24h ?
Sposoby płatności ?
Koszty dostawy ?
DO LISTY ŻYCZEŃZ LISTY ŻYCZEŃ
Od dziesięciu lat konsekwentnie prowadzę nudne życie. Zatrudniłam się jako trybik w mechanizmie koła zębatego. Koło kręci się zawsze w tym samym kierunku. Ja razem z nim. […] Przysięgam, że każdego z pięćdziesięciu dwóch następnych tygodni będę robić to, czego nie robiłam do tej pory; to, co zawsze chciałam zrobić, ale byłam zbyt dużym tchórzem, by się na to zdobyć; to, co robiłam zbyt rzadko i byle jak, choć zasługiwało na więcej uwagi; to, co sprawiało mi przyjemność, a na co prawie nigdy nie znajdowałam czasu. Mam pięćdziesiąt dwa tygodnie, by trybik zmienić w człowieka, który rozumie, czym jest szczęście.

Życie Majki jest całkiem udane, ale wkradła się w nie rutyna. Kobieta postanawia więc coś z tym zrobić. Zaczyna od… zamrożenia portfela na cały tydzień, co dla zakupoholiczki jest naprawdę dużym wyzwaniem. A to dopiero początek zmian, które mają poprawić jakość jej życia…
Mogą się one stać inspiracją także dla czytelniczek, które pragną czegoś więcej, niż tylko bycia trybikiem w mechanizmie codzienności.

Klienci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Układ nerwowy
-50%

Nie lubię kotów
-50%

Stuletnia Gospoda
-50%

Nie licząc kota, czyli kolejna historia miłosna
-50%

Zobacz inne książki należące do kategorii: ,
Najnowsza recenzja:
2014-08-11
PaulaK [30]
Chyba każdy z nas ma co jakiś czas taki etap, że chciałby zmian w swoim życiu, mniejszych czy większych, ale jakiejś odmiany, nowości, która przyniosłaby nam zadowolenie i większy komfort. Ludmiła Piasecka swoją bohaterkę postawiła przed małą rewolucją, która miała zmienić jakość jej egzystencji, by była pełniejsza, uważniejsza, lepsza. Celowo napisałam „małą”, bo nie chodziło o wywrócenie wszystkiego do góry nogami, a bardziej o szczegóły, które sprawią, że Majka będzie się lepiej czuła, a im bardziej ona będzie szczęśliwa, tym bardziej udzieli się to jej otoczeniu, dając w zamian ład wewnętrzny i harmonię zewnętrzną.

Początkowo obawiałam się, czy autorce nie zabraknie fantazji, by zapełnić Majce ten czas. Na szczęście moje obawy okazały się płonne i z coraz większą ciekawością kibicowałam kolejnym pomysłom bohaterki. Powieść napisana jest specyficznym językiem, ale oryginalnym i mocno zindywidualizowanym. Muszę przyznać, że pierwsze kilkanaście stron czytało się mi się ciężko; dopiero z czasem wgryzłam się w taki rodzaj narracji i doceniłam jej walory. Coraz mocniej urzekały mnie porównania i połączenia słów, które do tej pory nie wydawały mi się zbieżne, by przywołać tylko „kalafiory chmur”. Myślę jednak, że przytaczanie tutaj innych przykładów nie ma większego sensu, bo dopiero całość pozwala w pełni docenić tę subtelną nutę i piękno stylu. Dzięki temu Piasecka nadała również ton niespieszności oraz niejako wymusiła większe skupienie – przez „52 tygodnie” nie da się przemknąć błyskawicznie. Następujące po sobie zadania Majki, opisane tak poetycko, skłaniają do zatrzymania się i zamyślenia. Nie bez znaczenia jest także to, że można z nich czerpać inspirację dla siebie, choćby wykorzystać przepisy na muffinki, którym poświęcony był jeden z tygodni.